sobota, 5 listopada 2016

Dziewczyna z portretu - David Ebershoff

Dziewczyna z portretu - intrygująca historia o trudnym poszukiwaniu własnej tożsamości.



,,Greta sama zaproponowała Einarowi, żeby założył pończochy i damskie buty. Chciała dokończyć zamówiony kobiecy portret, a modelka nie mogła przyjść do pracowni. 
Mąż – mężczyzna o subtelnych rysach i drobnej budowie ciała – zdawał się idealny do tego zadania. Ot, niewinna prośba, artystyczny żart…
Greta nie mogła przypuszczać, że ta chwila zmieni całe jej życie: obudzi w nim pragnienie, które trudno będzie zlekceważyć i uciszyć.

"Dziewczyna z portretu" to historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, które wstrząsnęły życiem dwojga duńskich artystów: Einara i Gerdy Wegenerów.
To pełna subtelności, liryczna opowieść o odważnej miłości, która potrafiła przekroczyć wszelkie granice, także te obyczajowe i seksualne, bez oglądania się na to, co wypada."


,,Dziewczyna z portretu" to książka naprawdę niezwykła. O jakże oryginalnej tematyce. Niespotykanej. Nieco może kontrowersyjnej. Trudnej. Celowo omijanej....

Myślę jednak, że mimo wszystko potrzebnej. Bo na trudne tematy trzeba rozmawiać. Trzeba o nich czytać. Nawet należy! Należy mieć świadomość...a nie zamiatać pod dywan.

I nie mają tutaj znaczenia Twoje poglądy polityczne czy religijne. Nie ma tutaj znaczenia w jakim stopniu jesteś tolerancyjny. Bo ,,Dziewczyna z portretu" to niezaprzeczalnie książka dla Ciebie! Tak - właśnie Ciebie mam na myśli!


Moja przygoda z historią Einara Wegenera rozpoczęła się od filmu. Z racji tego, że Eddie Redmayne to mój ulubiony aktor, nie było opcji, ażebym się na tę produkcję nie wybrała. Wiedziałam mniej więcej jaką porusza tematykę, ale nie chciałam absolutnie niczego sobie spoilerować, dlatego omijałam szerokim łukiem wszelakie recenzje i streszczenia. Takim właśnie sposobem, chociaż brzmi to wielce nieprawdopodobnie, umknął mi gdzieś fakt, iż rzeczona produkcja jest...ekranizacją! Byłam tym faktem wielce niepocieszona, gdyż, jak wiecie, wolę najpierw zapoznać się z lekturą, a potem dopiero z jej filmową wersją.

Muszę przyznać, że ta historia ma coś w sobie. To ,,coś", co nie pozwala przejść obok niej obojętnie. Chociaż nieco intryguje, wzbudza wątpliwości...to czy nie właśnie taka jest rola literatury?

Powieść, mimo, że oparta na faktach, niezwykle barwnie i poetycko ubarwiona jest słowami. Styl pisarski autora po prostu oczarowuje. Sztuką jest pisać na trudny temat w tak piękny sposób. A Ebershoffowi się to udało!

,,Dziewczyna z portretu" to historia o poszukiwaniu siebie. O poświęceniu się dla osoby, którą kochamy, kosztem własnego dobra i komfortu. O cierpieniu, które nierozerwalnie wiąże się z miłością....

Nie potrafię znaleźć odpowiednich słów, by tę książkę opisać. Mogę was tylko zachęcić do jej przeczytania. I poprosić was...byście jej nie skreślali. Bo może, chociaż troszkę, zmienić wasze myślenie i inaczej je ukierunkować. 
Zapewne stwierdzicie teraz, że wcale nie jest wam to potrzebne. Ale dlaczego by nie przeczytać, skoro można to zrobić?

Moja ocena : 8/ 10

Tytuł : Dziewczyna z portretu
Autor : David Ebershoff
Tytuł oryginału : The Danish Girl
Tłumaczenie : Tomasz Bieroń
Wydawnictwo : Znak
Data wydania : 2016
Liczba stron : 384

10 komentarzy:

  1. zaciekawiłaś mnie tą recenzją :) pierwszy raz słyszę i o książce i o filmie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czuję się zachęcona. Najpierw książka, a dopiero potem film :)

    OdpowiedzUsuń
  3. widziałam jedynie film, był przyjemny ale nie zachęcił mnie do książki. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mademoiselle polonaise: dobrze napisane:) podobne miałam wrażenia po "zanim się pojawiłeś". byłam wściekła po zakończeniu. kompletnie nie po mojej myśli. ale właśnie te filmy i książki nie po naszej myśli, jeszcze bardziej ugruntowują NASZE MYŚLI. dobrze jest wiedzieć co się czuje ;) lubię tego aktora, o filmie słyszałam. Może obejrzę, może przeczytam. Zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja koleżanka ją ma, jak skończy czytać, to chyba sobie od niej pożyczę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi chyba gdzieś umknął fakt, że książka istnieje ;> Film mi się całkiem, całkiem podobał, a po książkę bardzo chętnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Obejrzałabym film, chociaż słyszałam o nim różne opinie, ale tak czy inaczej najpierw na pewno wolałabym poznać książkę :) Dobrze czytać u Ciebie, że to tak pięknie opisana historia - mam nadzieję, że mnie także poruszy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Trudna fabuła tej powieści kusi mnie już od pewnego czasu. Cieszę się, że można wyczytać w niej wiele wartościowych zdań. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cześć, nominowałam Cię do Liebster Blog Awards. Szczegóły u mnie na blogu Wiedźmowa głowologia. Będzie mi bardzo miło, jeśli weźmiesz udział w zabawie, ale zrozumiem, jeśli nie będziesz miała na to ochoty.

    Pozdrawiam,
    Wiedźma

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie przeczytałabym tą książkę! Temat jest intrygujący i ciekawy, ale zarazem trudny. Nie odstrasza mnie to jednak.

    Pozdrawiam :)
    Books & Candles

    OdpowiedzUsuń

przybyszu,skoro już tu jesteś,może zostawisz dla mnie jakiś komentarz?
będzie mi bardzo miło...
dziękuję za każde odwiedziny i zapraszam częściej!powłóczmy się razem!